DORADZTWO PRAWNE I FINANSOWE oraz UBEZPIECZENIA - dla firm jednoosobowych i spółek. PEŁNA OBSŁUGA

Nazwa katalogowa:DORADZTWO PRAWNE I FINANSOWE oraz UBEZPIECZENIA - dla firm jednoosobowych i spółek. PEŁNA OBSŁUGA
Min. zamówienie:1 x sztuka
Koszt dostawy:do ustalenia
Cena do negocjacji
 

Aby kontynuować, popraw błędy

Ilość:*
x sztuka
Poproś o ofertę
Identyfikator firmy (NIP): 6971090859
 
Dostawca premium
Zweryfikowana
św.Szczepana 53
61-465 Poznań
Polska
61 861 60 79
Produkty w katalogu tej firmy: (10)
Pytanie do sprzedającego

Opis produktu

„ŚMIERĆ, PODATKI I DZIECKO.  POJAWIAJĄ SIĘ ZAWSZE W NIEODPOWIEDNIM MOMENCIE” – Margaret Mitchell

WŁAŚCICIELU    FIRMY !!!!!     WSPÓLNIKU  SPÓŁKI  !!!!!

Czy zastanowiłeś się, co stanie się z :

·         Twoją FIRMĄ,

·         Twoim WSPÓLNIKIEM ,

·         Twoimi PRACOWNIKAMI,

·         Twoją RODZINĄ….

 

Kiedy CIEBIE  ZABRAKNIE ?!?!

 

CHCESZ  SIĘ  DOWIEDZIEĆ ?   

 

Napisz do nas lub  zadzwoń… Odpowiemy i pomożemy zaradzić kłopotom.

 

 

Ten scenariusz wcale nie musi się powtórzyć…

 

Jan W. (55 lat) prowadził jednoosobową działalność gospodarczą. Jego firma świadczyła usługi transportowe. Z roku na rok rosły obroty i majątek przedsiębiorstwa, więc właściciel bez większych problemów uzyskiwał kredyty na działalność. Korzystał też z usług leasingodawców.

 

Pod koniec 2010 roku majątek firmy Jana W. był szacowany na kilka milionów złotych.  Firma dawała pracę 80 osobom, zatrudnionym głównie na czas nieokreślony.

 

Jan W. miał żonę i troje pełnoletnich dzieci. Rodzina nie angażowała się w działalność przedsiębiorstwa. Dzieci studiowały i nie wiązały z firmą ojca przyszłości. Żona nie pracowała. Majątek prywatny tej rodziny - oprócz wchodzącego w jego skład przedsiębiorstwa - szacowano na ok. 600 tys. zł.

 

Pod koniec ubiegłego roku Jan W. zginął w wypadku samochodowym .

 

Nie pozostawił testamentu, w związku  z czym zastosowanie znalazły reguły dziedziczenia ustawowego. Oznacza to, że spadek jako ogół praw i obowiązków (w tym także długów) został nabyty w częściach równych przez czterech spadkobierców, tj. żonę i trójkę dzieci.

Spadkobiercy nie podjęli jednakże żadnych prawnych kroków w przedmiocie przyjęcia lub odrzucenia spadku, na które zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego mieli 6 miesięcy od momentu dowiedzenia się o śmierci Jana W.

 

W takiej sytuacji wszyscy spadkobiercy przyjęli spadek wprost, to znaczy z pełną odpowiedzialnością za długi spadkowe, czyli odpowiadają za nie całym swoim majątkiem.

 

Tymczasem okazało się, że śmierć właściciela firmy stała się przyczyną powstania długów firmy.

 

Po pierwsze: w stan natychmiastowej wymagalności postawiono kwoty zaciągniętych, a nie spłaconych kredytów oraz leasingów (łącznie ok. 800 tys. zł).

Po drugie:  do spłaty - zgodnie z właściwymi przepisami  Ordynacji podatkowej - pozostały zaległości podatkowe spadkodawcy, odsetki za zwłokę od zaległości podatkowych spadkodawcy etc.

Urząd skarbowy doręczył wdowie i dzieciom decyzję ustalającą wysokość zobowiązania podatkowego.

 

To nie koniec ich kłopotów finansowych. Zgodnie z Kodeksem pracy (art. 63 (2)) z chwilą śmierci pracodawcy co do zasady wygasa stosunek pracy. Pracownikom jednak przysługuje od spadkobierców pracodawcy odszkodowanie równe wynagrodzeniu za przysługujący im okres wypowiedzenia (w przypadku umów na czas określony i na czas wykonania określonej pracy - za okres 2 tygodni).

 

W przypadku pracowników Jana W., z których większość pracowała na czas nieokreślony, takie odszkodowania powstały w wysokości nawet trzymiesięcznego wynagrodzenia.

(Stosunek pracy nie wygasa, jeśli zakład pracy zostanie przejęty przez następcę prawnego przedsiębiorcy w trybie art. 23 (1) Kodeksu pracy. Przejęcie musi jednak nastąpić niezwłocznie )

 

W omawianym przypadku trudno jednak było mówić o natychmiastowym przejęciu zakładu pracy przez dzieci czy żonę. Do wypłaty pozostały więc odszkodowania sięgające w sumie ok. 80 tys. zł.

 

Brak jasnego planu zabezpieczeń prawnych, jak również zupełny brak zabezpieczeń finansowych doprowadziły rodzinę Jana W.  do bardzo trudnej sytuacji życiowej i finansowej.

 

Krewni zmarłego musieli sprzedać prawie cały dorobek życia, a i to nie wystarczyło na spłatę wszystkich długów…

 

Ten scenariusz nie powinien się powtórzyć… Skontaktuj się z nami!